poniedziałek, 9 maja 2016

Rap na Kacu: De nekst best.

  Na początek to, o co się głównie rozchodzi. Muzyka (klik), a jakże.
(źródło zdjęcia oryginalnego: facebook.com/cywinskyxdorian)
  VNM robi dobre ruchy chyba od zawsze. Świadczą o tym między innymi cztery świetnie przyjęte solówki, wcześniejsze nielegale (solo i zespołowo), mikstejp DNB... Można by tak wymieniać, ale po co? Zatrzymajmy się na tym ostatnim.

  Dobry patent - odświeżenie starych numerów w wykonaniu czołówki rodzimej rapgry, młodych zdolnych kotów i na chwilę obecną chyba najlepszych polskich producentów. Choć spodziewałem się początkowo czegoś trochę innego to się nie zawiodłem. To jest projekt, który nie mógł nie wypalić. Jestem w stanie przyznać, że to składanka, która trzema najgorszymi numerami sprowadza do parteru oba Rapy najlepszej marki od Stepu, no i można stawiać ją na równi z mikstejpami spod szyldu Prosto - głównie tymi, które oskreczowali DJe 600V i Kebs. Na tym pierwszym rolę prowadzących sprawowali Sokół i VNM - przypadek?

  De Nekst Best Mixtape to dobre otwarcie dla nowej wytwórni na polskim rynku hip-hopowym, o której elbląski raper napomknął już w numerze STU na pierwszym legalnym krążku Rasmentalismu (2013). Można gdybać, że raczej nie będzie to drugie Prosto, drugi Step, a nawet drugi Asfalt, bo otwiera się coraz więcej małych, niezależnych wytwórni. Chociażby 3/4 UDGS, czy Takie Rzeczy - label innego z podopiecznych Sokoła, Kękę. Przebić się będzie trudno, ale jest coś...

  Jest coś, co już na starcie pozwala uznawać De Nekst Best za wytwórnię wartą uwagi. Chodzi tu o tak zwaną politykę. Objawia się ona chociażby wczorajszą premierą i ogłoszeniem nowych podopiecznych Venoma, którymi jest duet Cywinsky x Dorian. Napierdolony Pih by krzyknął, że to nie jest hip-hop i nigdy hip-hopem nie będzie. W sumie ma rację, bo to nie jest hip-hop, to jest coś, czego w polskiej muzyce mi brakowało. DOBRE R&B. Po prostu.

  Pamiętam jak za małolata jarałem się singlami Mroza, który jest jednym z prekursorów tego gatunku w naszym kraju. Z perspektywy czasu uważam te jego starsze numery za chałę, ale za to jeśli chodzi o ostatnią płytę - Rollercoaster - to się raczej nie ma do czego dopierdolić. Dobry materiał, choć bardziej wpisuje się w szeroko pojętą muzykę popularną niż rythm & blues, ale to lekkie przebranżowienie wyszło Mrozowi na dobre.

  Odbiegło mi się trochę od głównego tematu, więc wracam. Cywinsky x Dorian - duet śpiewak x producent. Ten pierwszy to obecnie TOPka typów od refrenów w polskim rapie, a produkcji tego drugiego nie słyszałem chyba nigdzie poza ich wspólnymi numerami, ale cóż - są naprawdę dobre, klimatyczne, idealnie pasujące do śpiewu. W tym opublikowanym wczoraj numerze V wypadł klasycznie, czyli wiadomo, że zajebiście. Cywinsky'ego jakoś tak trochę mi mało, średnio go czuć przy nawijce gościa, no ale ok, idzie przeżyć. Głównie przez to, że razem z klipem wjechała informacja o pełnoprawnym albumie duetu, a na nim pewnie będziemy mogli nasłuchać się tego jednego z najlepszych wokalistów w polskiej muzyce około - rapowej. Czekam mocno.

  Żałuję tylko, że DNB nie wciągnęło do siebie Flojda i Wiro, których nowej płyty kupić niestety nie zdążyłem... VNM - napraw to, niech chłopaki puszczą następny projekt legalnie, bo zasługują jak mało kto w tym światku. A razem z reprezentantami Elbląga De Nekst Best puści materiały od innych wartych uwagi kocurów. No bo, kurwa, "nie ma, że to nie wypali".

  Czekam na dalszy rozwój De Nekst Best Label, no i na debiut Cywinsky'ego i Doriana. Wierzę, że warto. 5!

Soszal midja:
https://facebook.com/kackiller
https://twitter.com/kackiller0

2 komentarze:

  1. Niestety lub stety polski rap jest mi obcy. Sztacham się Tupakami, DMXami i oczywiście Eminemsami i w ten deseń. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzić nie zaszkodzi, a nuż się trafi coś, co Cię zainteresuje ;)

      Usuń