niedziela, 29 listopada 2015

Rap na Kacu: Raperko, bądź kobietą.

  Dzisiejszy numer pod posta został już podany na blogu, ale macie i tu, hop.
(źródło zdjęcia oryginalnego: facebook.com/AdMa.exorientelux)
  Skąd taka inspiracja? Prosta sprawa. Patrząc w komentarze na jutubie (nie tylko pod tym numerem) idzie odnaleźć takie, gdzie ktoś rzuci, że Ad.M.a za bardzo pokazuje swoją kobiecość w swoich tekstach. Zdaniem większości słuchaczy jest to negatywne. Czemu? Za chuj nie wiem.

  Dobra. Wyobraźmy sobie KOBIETĘ, nie wulgarną dziewczynkę, która zgubiła się w szafie starszego brata, bo myślała, że to Narnia i wyszła z niej w za dużych, szarych, ujebanych dresach, bluzie jakiejś ulicznej ekipy rapowej, spod której wystaje zdecydowanie za duży, biały t-shirt a sama bluza jebie niebieskimi vickami, podrobionych ermaksach i garnkiem ztj. za dużym fullcapem, najlepiej czarnym i wyblakłym od słońca. Strój pozostaje, ale ubierzmy w niego kobietę - zmysłową i delikatną, ale kiedy trzeba, potrafiącą pokazać pazura i podrapać, taką, która wie czego chce od życia i nie kryje się z tym, kobietę z błyskiem w oku i uśmiechem, którym potrafi wyrazić pewność siebie i na widok którego facetowi we łbie dzieją się różne dziwne rzeczy. Wsadź tego rudzielca z klipu w ten dres, w te podrobione ermaksy z bazaru, załóż jej na głowę ten garnek, a w usta włóż słowa pierwszego lepszego Sebka z osiedla, niedopałek i pomyśl człowieku, czy to co teraz widzisz to czy to jest prawdziwa kobieta?

  A no jakby nie patrzeć to jest. Bo prawdziwa kobieta pozostanie nią w każdej sytuacji. Tylko czy ta prawdziwa kobieta ubrana jak typ spod klatki schodowej i rzucająca niewyszukanym językiem blokowisk może tą swoją kobiecość pokazywać? Znając życie to pewnie dałaby radę, ale nie wyglądało by to dobrze. Kurwa, NIE. 

  Zostawmy kobietom to co kobiece, niech wyrażają się w taki sposób jaki chcą. Zwłaszcza dlatego, że w rapie jest ich niewiele, a na takim poziomie to już, kurwa, w ogóle. Niech ubiorą szpilki, sukienki podkreślające ich kształty i dorzucą trochę czerwieni na usta. Usta, z których w genialny sposób wypływa dźwięk. Dźwięk, który układa się w słowa. Słowa, które pasują do kobiety. Kobiety prawdziwej, zmysłowej... KOBIECEJ. Do następnego.

A o kobietach więcej możesz poczytać tu (klik).