Na dobry początek Piotrek na bicie Timbalanda, bo mi siedzi ten numer maks, choć muzycznie się średnio jaram.

(źródło zdjęcia oryginalnego: dailymail.co.uk)
Na
wstępie muszę napisać, że łazienki to genialny wynalazek. W
łazience jakoś lepiej mi się myśli. W łazience do głowy
przychodzą mi głównie te dobre pomysły. Takie kluczowe. Nie muszę
nawet siedzieć na kiblu, po prostu wystarczy jak tam jestem. Umysł
mi się otwiera. Pomysł na tego posta powstał podczas szybkiego
szluga w łazience, przed chwilą. Siriusli.
Czasem
lubię sobie pogdybać. Tak o, bez celu większego. Bo mogę. No i
czasem jak tak sobie gdybam to przychodzą mi do łba dziwne rzeczy.
Przykładowo, co gdybym był kobietą? Nie tak jednorazowo. Jakbym
się urodził kobietą i był nią całe życie. No i tak gdybam.
Podejrzewam,
że bym się nie malował. Przeczuwam, że by mi się nie chciało,
tak samo jak mi się nie chce golić mordy. Poza tym, kurwa, ja nie
mam nerwów do takich rzeczy. Jak tak czasem się zgubię w
internecie i przeglądam jakieś blogi czy jutuby urodowe to jestem
pod wrażeniem skillsów tych kobiet. Serio, dziewczyny. Jak Wy to
robicie?! W sumie to też szkoda by mi było pinionszków na te
wszystkie malowidła... Za co ja bym sobie miał wtedy kupować
szlugi, książki i płyty? Podobnie z ubraniami. Przecież Wy macie
pełne szafy, a ja? Góra kilkanaście koszulek, kilka koszul i bluz,
do tego po trzy pary spodni i butów, dwa paski i jeden zegarek. Tour
de Szafa Kaca uważam za zamknięty.
Z
drugiej strony dobrą opcją byłoby się dowiedzieć jak czujecie i
myślicie. Wiadomo, że płeć ma tutaj niemałe znaczenie. Kobiety
są podatne na inne bodźce niż faceci. Przykładem są tu chociażby
pieszczoty. Każdy facet się pewnie spotkał z jakimkolwiek
"kierowaniem" przez partnerkę. To tu pocałuj, tu
pogłaszcz, tu lekko możesz ugryźć, a tu nie tykaj mnie w ogóle.
Bo się źle skończy. Żodyn z nas nieomylny w tej kwestii nie jest.
I nigdy nie będzie. Choć zdarzają się przypadki, że kobieta ma
miejsca erogenne prawie na całym ciele to trzeba mieć jakieś
wyczucie przecież, CONIE. Zajebiście mnie też ciekawi co Wam w
głowach siedzi. Bo na pewno inaczej myślimy. I to zdecydowanie
inaczej. Już samo to stereotypowe rozróżnianie kolorów o tym
świadczy. Dla mnie świński róż to taki trochę ciałowy kolor, a
w życiu nasłuchałem się, że to taki jaskrawy różowy. I nie
wiem, kurwa, kto ma rację i czy w takim razie z moim zmysłem
estetycznym wszystko spoko.
Słownie
mi nie wytłumaczy nikt jak to jest być kobietą, a ja w sumie to
bardzo bym chciał wiedzieć jak to jest, doświadczyć tego. No i
pobawić się swoimi cyckami. Chyba, że by mi nie urosły. To bym
się nimi nie pobawił. No i chciałbym ogarnąć czemu kobiety nie
chodzą do łazienki solo...
A
z drugiej strony to wolę chyba zostać sobą i żyć w niewiedzy. I
nie rozumieć do końca kobiet. No. Tak jest chyba lepiej, nie? Takie
tajemnicze przez to jesteście...
Wróciłem
sobie dziś do korzeni i post przyjebałem na kacu. Licencjat mi dziś
kompletnie nie szedł to chociaż posta sobie trzasnąłem. A co!
Lajk wiadomo gdzie (tu). No i sprawdź pozostałe posty, bo są
spoko. Podobno. No i z racji, że kiedyś coś o kobietach już tu było to podrzucam linka, o (klik).