niedziela, 19 października 2014

Decyzje.

  Ojej, chwilę już nie pisałem. Kwestia skupiania się na kilku innych rzeczach - recenzje, poprawki, pierdoły i takie tam inne. Mniejsza. Podjąłem w tym czasie kilka ważnych decyzji, mam nadzieję, że słusznych. Dziś w tle leci moja nowa miłość, Banks <3
(źródło zdjęcia oryginalnego: motleymusings.com)
  Całe nasze życie składa się z podejmowania decyzji. Decyzji, które odbijają się na naszej przyszłości, na innych osobach, na tym co dzieje się tu i teraz. Czasem są to rzeczy dość błahe. Kwestia tego co pijemy dziś na melanżu, do którego klubu pójdziemy, czy aby na pewno mam ochotę dzisiaj pić, czy może jednak pojadę samochodem i pokaże światu, że nawet ja potrafię bawić się bez alkoholu (bo potrafię, serio!). Jednak czasem są to też sprawy ważniejsze - czy aby na pewno ta koszula pasuje mi do tych spodni, czy może powinienem dziś ubrać Vansy zamiast Najek? Dobra, zły przykład. Chociaż to też ma sens. Jakiś na pewno. To tak samo jak z decyzją czy podejść w klubie do jakiejś panny na trzeźwo, bo i tak jest ładna, czy przeczekać i podbić po kilku browarach, kiedy to będziemy już bardziej odważni, pewni siebie, wygadani, a język nie będzie się plątał przez nieśmiałość tylko przez procenty. To chyba też zły przykład... Kurwa, chodzi o to, że niektóre decyzje w naszym życiu są naprawdę ważne. Coś jak wybór kierunku studiów (polonista po roku elektroniki wie o czym mówi!), bo przecież jak wybierzemy chujowy kierunek, to będziemy mieć chujową robotę, albo nie będziemy mieć jej w ogóle. Też chujowo. Nawet decyzja o tym, że zacznę sobie wklepywać swoje myśli tutaj była ważna. Może kiedyś, jak sobie umrę, ludzie odkopią mnie (w sensie tego blogspota), dostrzegą moje cudowne przekminy, a moja rodzina, matki, żony, kochanki, dzieci, wnuki, inni krewni i powinowaci wydadzą to w formie papierowej i ustawią się do końca życia, o. Za hajs z Kaca baluj!

  Tak samo jest z podejmowaniem decyzji w sprawach związków. Jesteś pewny, że ta kobieta jest tą odpowiednią? Tą, z którą chcesz założyć rodzinę, zamieszkać, dożyć starości, widzieć ją każdego dnia? Jesteś pewien, że to jej uśmiech sprawia Ci największą radość na świecie? Jesteś pewien, że będziesz ją wspierał w najtrudniejszych chwilach jej życia? To obok niej chcesz zasypiać i budzić się? Codziennie? Powiedz jej to. I nie zwlekaj. Bo nigdy nie wiadomo co się stanie, jeśli będziesz się wstrzymywać. 

  Są chwile, w których zastanawiam się, czy decyzje, które podjąłem w swoim życiu były słuszne. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że nie. Jednakże te ostatnie, na tę chwilę wydają mi się w stu procentach właściwymi. Mam nadzieję, że za jakiś czas przekonam się, że miałem rację. Nawet jeśli będzie inaczej to nauczyłem się już, że nie ma czego żałować. Każda z tych decyzji nas tworzy, buduje nasz charakter, nasze podejście do różnych spraw i ludzi. Warto podejmować decyzje, zwłaszcza te słuszne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz